piątek, 26 sierpnia 2016

33. No niestety

Nie chcą mnie w Koperniku. 
Pff, nie to nie, nie wiedzą co tracą :v
*tak tylko teraz mówię jak już się wypłakałam i zajadłam smutek litrem lodów*

Omlet warzywny ze szczypiorkiem 
Pierwszy raz w życiu wstałam i zachciało mi się coś nie na słodko :o 
U mnie to mega rzadkość, ale to pewnie przez te dni ;)
W ogóle to cud że go przerzuciłam na drugą stronę bez uszkodzeń większego kalibru, mimo to wciąż nie był fotogeniczny, więc tylko jedne zdjęcie :D

Pusto było na parkingu, a słońce zachodziło...

M. zgodziła się wybrać się ze mną do ikei, bo już od dawna miałam marzenie żeby tam zjeść w restauracji, chociażby te słynne wegańskie kotleciki-kulki. I w końcu je wzięłam, M postawiła na drobiowe. Powiem tak, już rozumiem czemu są takie sławne. Jeśli nie spróbowaliście, koniecznie musicie to nadrobić :x
Do tego wzięłyśmy raki, dziewięć sztuk za dziewięć złoty, tożto pół darmo :o

Rak z rakiem <3

środa, 24 sierpnia 2016

32. Gdzie ostatecznie?

... pójdę do liceum? Nie wiem, ale jutro się dowiem ;__;
Na pewno mam miejsce w szkole o której nie myślałam na poważnie, nie akceptowałam możliwości że się nie dostanę, a tu proszę... Progi poszły w górę, a mi do wymarzonej klasy brakowało UWAGA 0,2 punktu :') 
Ostatni dzień spokoju w domu bez brata, niestety wraca już jutro :x
ALE o 16 zajęcia japońskiego, nic tylko czekać C:

Pieczona owsianka z truskawkami i jagodami

Mój bazarek jest wspaniały, jagody i truskawki taniej niż w sezonie, a jakie słodkie! *^* Ten duet najlepszy w pieczonej owsiance z tego przepisu Martyny :D


poniedziałek, 15 sierpnia 2016

31. Bezpośrednie spotkanie

Wszyscy ostatnio niemiłosiernie mnie męczą! Rolki, rower, spacer całodniowy, przechadzki po chińskich centrach handlowych, dla warszawiaków może znanych pod nazwą CH Marywilska... Nie żebym kręciła nosem. W sumie, cieszę się że coś robię poza kiblowaniem w domu swoim i innych. Więc nie wiem w sumie jaki ja mam problem.
W każdym razie! :D
Przedwczoraj miałam okazję za darmo posłuchać koncertu japońskiej pianistki Tokiko Kobayakawy. Grała utwory Chopina w Łazienkach. Uwzględniając to, że mam lekkiego ( tiaa) bzika na punkcie Japonii, że uczę się codziennie japońskiego i na co dzień mam styczność ze sprawami kraju kwitnącej wiśni, możecie sobie wyobrazić jaką radość sprawiło mi spotkanie, ba, podpis, BA, zamienienie słowa po japońsku z pianistką! Już odchodząc zaczęłam płakać ze szczęścia, dosłownie, potok łez, aż ludzie się patrzyli. Ale to chyba zrozumiałe, uczę się ich języka już tak długo, tak długo jestem zainteresowana i nareszcie miałam kogoś z tamtych stron! Ah coś wspaniałego *^*

Dostaję podpis  >///<

Niedawno też przeżyłam dzień intensywnie, 2h roleczek z przyjaciółką, potem spacer jak żaden inny, bo w kostiumach kigurumi w prawie pełnym (3-osobowym) składzie
Na pewno częściej będziemy w nich wychodzić, wzrok ludzi dookoła- bezcenny xD 

Crusin' down the street 8)
Nasze ulubione miejsce- PijHerbatę! 
K. zatańczyła z Puchatkiem, ja wiłam się koło nich :'D
A z dzisiaj, aktywny dzień również, zrobiłam z mamą, bratem i jego kolegą 30 km na rowerze! Byliśmy w takich miejscach, że w życiu nie pomyślelibyście że to Warszawa! Zdjęć niestety nie zrobiłam, nie chciało mi się wyciągać telefonu :P
I genialne, pod każdym względem perfekcyjne śniadanie z dzisiaj maliny + PB= <3

Kasza manna w wcale nie tak znowu pustym słoiku
po maśle orzechowym z malinami

piątek, 12 sierpnia 2016

30. Trwaj sierpniu

Sierpień rozpoczął się już na dobre, nie ma co ;__;
Coś jeszcze planujecie na te wakacje?
Po tylu dniach poza domem i przyjaciółmi nie mogę nasycić się teraz ich posiadaniem! Tu się chyba sprawdza stare dobre ''wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej'' :D
W domu przesiaduję jak najkrócej, zaliczam miejsca na które nie było czasu w roku szkolnym, mieszkam u innych ludzi, wychodzę z domu o 3 rano, oglądam filmy i seriale, jeżdżę na rolkach i rowerze, uczę się japońskiego... taak, to są wakacje i niech trwają wiecznie <3

ft. widok na Warszawkę ( i balkon) 

Tak, jestem spełniona wykorzystując połówkę melona jako miskę *^*  Przy skórce był trochę niedojrzały ale to tylko moja wina bo nie umiem wybierać owoców :')

Melonowa miska z jogurtem naturalnym, malinami,
i prażonymi fistaszkami


poniedziałek, 8 sierpnia 2016

29. Czarno

Miastowe wakacje to dobre wakacje :)
Szczególnie jak ma się przyjaciół pod ręką i mieszka się blisko tętniącego życiem miejsca
Ale naprawdę nie mogę już usiedzieć, chcę wiedzieć czy się dostałam czy nie! Podanie złożone po raz drugi, miejsce czeka na mnie, a ja nie mogę spać po nocach, bo zwyczajnie nie wiem co mam myśleć... A wyniki oficjalne dopiero 26 sierpnia. JAK TU NIE ZWARIOWAĆ???

Placuszki jogurtowo-waniliowe z jeżynami i borówkami
 Chyba już wiem jak robić ładne placki ^^ Dobry teflon, bez oleju i jest cudnie! Przyznacie że gdyby nie ich kolor, byłoby całkowicie ciemno :D


piątek, 5 sierpnia 2016

28. WAKACJE 2016! 2/3, 3/3

Dziś parę zdjęć z obozu, na którym byłam, oraz z wypadu z przyjaciółką pod namioty :)
Obóz, oficjalnie nazwany ''cztero-przygodowy'' był całkiem fajny, nie narzekam. Poznałam ciekawe osoby, miałam też styczność z chamskimi. Wszystko to dopełniała piękna okolica, ośrodek w środku lasu i jezioro 100m dalej!

Dat sky tho *^*

Zaraz po przybyciu 

Zachody słońca, dla nich mogę żyć

Halo halo, jeszcze nie jesień?!


Plac w Wilnie, a na nim ja :)

Starówka wileńska

Też mogę być tumblr girl :D

Dużo była takich książkowych wgłębień

Teraz wypad z przyjaciółką! :)
Byłyśmy w namiocie, obok przyczepy jej cioci i wujka, więc całkowitej samowolki nie było. Mieli oni dwójkę dzieci, ale na szczęście M. się nimi zajmowała, ja tylko sporadycznie, nie mam ręki do dzieci (ani chęci). Nigdy nie zapomnę widoku nieba usianego gwiazdami jak plaża ziarenkami piasku, dosłownie. Jestem ogromnie wdzięczna, że mnie zaprosiła.


Ciemność vs. Jasność 

Po deszczu utworzyły się mini jeziorka 

Brzydkie kaczątka 

Przestraszyłam się xD

Jezior nigdy nie za wiele :)

wtorek, 2 sierpnia 2016

27. WAKACJE 2016! 1/3

Dacie wiarę że minęło już pół wakacji? Cały miesiąc, 31 dni! 
Przez cały miesiąc byłam w rozjeździe. Turcja, obóz, wypad z przyjaciółką pod namiot, tak to było.
Jestem naprawdę wielką szczęściarą że mam rodziców których stać na finansowanie  moich wakacji!
W Turcji mój młodszy brat, ( tak, mam młodszego brata ) bał się, że gdzieś koło nas wybuchnie bomba, wiecie jak to tam teraz jest... Zbywaliśmy go że nie, nie ma mowy o takiej sytuacji ale myślę że każdy miał się na baczności. Trzeciego dnia pobytu usłyszeliśmy z BBC o wybuchu bomby w Stanbule. A dzień po naszym powrocie dowiedzieliśmy się że na prezydenta przebywającego w Marmaris, tej samej miejscowości w której wypoczywaliśmy, była próba zamordowania. 
Avoiding dangers like:


Trochę zdjęć z Turcji:

Z lotniska, okna na świat 


Tak moi drodzy rosną granaty :D

Typowa plaża


Morze i góry, nic więcej nie trzeba <3

Woda

Spacerowałam po marinie

Trochę inna perspektywa :D


Pokolacyjne spacerki 

Kot bardzo zmęczony życiem :(






Owsianka z malinami, borówkami, poziomkami i nutellą
To był wspaniały wyjazd, mimo że różnił się od poprzednich. Jestem bardzo wdzięczna tacie, który to sfinansował :)
Owsiana po 48h bez snu, czas na przepranie rzeczy i wio na obóz!