piątek, 2 grudnia 2016

41. Grudzień!

Ledwo co była jesień! ;_;
Jakoś tak każdego sezonu chwytam się rękami i nogami, tak ciężko mi się rozstawać z nim. Tak też jest w przypadku tej jesieni. Chwytam dzień, każdy oddech, w każdej myśli staram się myśleć jak najlepiej potrafię. Dostałam się do wymarzonego liceum, jestem tam otoczona miłymi ludźmi, spełniam się naukowo, w domu wszystko dobrze... Ciągle to sobie powtarzam żeby nie zapomnieć i być świadomą. Wam też polecam :)

Któraś z niedziel - centrum
Dość dawno w sklepie natrafiłam na małą paczuszkę która od razu przykuła mój wzrok:


Bakalland jako firma sprzedająca orzechy i suszone owoce wyskoczyła z czymś takim! Spróbuję? Spróbuję!

Zawartość
W opakowaniu były twa rodzaje cudeniek: prażony nerkowiec w płatkach kokosowych i kokosowy ulepek w czekoladzie. Pachniało nieziemsko, ledwo się powstrzymywałam od zjedzenia od razu wszystkiego. Smakowało tak jak pachniało. CUDOWNIE. Wyprażony nerkowiec uwydatniał walory smakowe a kokosowa otoczka nadawała egzotycznej nutki. Moim ulubieńcem była jednak kokosowa kulka. Środek smakował jak jeszcze słodszy Bounty. MEGA.
Oceniam 10/10 jak tylko spotkam to kupię i Wam też z całego serca polecam!

yumyum
Na działce zostało w schowku jeszcze trochę dyń, a nie ma co z nimi długo czekać, dlatego wzięłam jedną, drugą w kolejności wielkości i wczoraj się za nią zabrałam aka puree!

Moc ekologicznej uprawy!
Pomarańczowe aż do bólu wnętrze
Ale co takiego z tym puree można robić? Dla mnie jest częścią jesieni tak jak dynia w nazwie ''Pumpkin Spice Latte'', złote liście w parkach i chłodna pogoda. Z tym puree robię owsianki, zagęszczam obiady, z miodem i kawą robię domowe pumpkin spice latte- mój niedzielny rytuał. Dziś także pokusiłam się na coś ambitniejszego- ciastka, te, z przepisu Martyny. Jedyne zmiany to zamiast erytrolu zwykły cukier i miód, mąki natomiast użyłam pszennej, żytniej i zblendowanych płatków owsianych. Do tego zwykła czekolada z orzechami zamiast tej z iChoc, choć gdybym miała na pewno bym z chęcią spróbowała... :D

niebo <3
Powiem tak. Już chyba drugi raz dzisiaj. NIEBO W GĘBIE. BOMBA. GENIALNE. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Myślałam ,że środek będzie mulisty, niedopieczony ze względu na ''zdrowość'' składników a tu proszę, piękne wypieczone, ale też nie suche wnętrze! Trochę przetrzymałam w piekarniku te cudeńka i mają chrupiącą skórkę, ale to na plus wszystko! 
I znowu, gorąco polecam ten przepis i dla mnie wszedł już w kanon wykorzystania puree dyniowego.

2 komentarze:

  1. Pysznie wygląda ten Twój wypiek :) Produkt Bakallandu zresztą też i na pewno się za nim rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten Bakalland to jakaś ściema! Zrobili ten kokos z żelatyną :(

    OdpowiedzUsuń