niedziela, 9 października 2016

36. Hello October

Miesiąc w nowej szkole minął nie wiadomo kiedy
Niesamowite wymagania. Nie wiem, czy temu podołam, tylko jeśli podejdę do wszystkiego na spokojnie, bez nerwów. Tylko czy to możliwe? ;_;
Weekendy odsypiam, staram się trochę skorzystać z jesiennej natury, czy to działka czy park. Na razie kolory nie zachwycają, ale też nie miałam okazji iść na jesienny spacer, więc tak czy siak, nie ma.

Jako że wychodzę z domu o 7, śniadania w domu dla mnie nie istnieją, dlatego nie zaczynam fotorelacji parującą miską. Nie znaczy to też, że nic nie jem, jem, tylko jest to niefotogeniczne :P
No, już bez zbędnych przedłużeń:

Tak patrzę, trampki, haha, to jakieś stare zdjęcie 

Wczesnojesienne jabłonie na działce


Dynie
A tutaj moja zagraniczna przesyłka z bluzą,
gorąco polecam inuinu.com
Buzie widze w tym japku
Poranki, kawa, poezja starojapońska 
Z podręcznika IB, zlewka śmiechu :''D
Jesienne ciasto mojej mamy, która robi teraz hurtowo
widząc jak mi smakuje, tu z masłem orzechowym
Chwilę temu jakaś pani mi powiedziała że zawsze
chciała mieć włosy takie jak moje (+10 do
samopoczucia)
Ja z moją dynią śpię, nie wiem jak wy   >:)
Dynia przed pieczeniem

Dynia po upieczeniu!
W jesiennej ofercie starbaka jest Pumpkin Spice latte, jeśli nie piliście, nie wiem co z wami nie tak :))
I, heh, w szkole trzeba się przestawić z piąteczek na czwórki i tróje i niżej :''''')

1 komentarz:

  1. To jesienne ciasto Twojej mamy wygląda niezwykle zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń