niedziela, 6 września 2015

14. أمليت -Znaczy omlet

Po wielu nieudanych wyprawach w najciemniejsze zakątki mojego miasta wczoraj, po 3 godzinach szukania i chodzenia w te i wewte, obdartych piętach i piany furii w buzi udało mi się kupić za przyzwoitą cenę pastę sezamową tahini. Pamiętam, że ją uwielbiałam. Zdarzyło się nawet, że łyżeczką na raz zjadłam cały słoik :P Było to w Algierze, dawno dawno temu, kiedy moja wysokość nie przekraczała wysokości krzaka. Tylko że w tamtym kraju tahini było jak mleka...
A wiec dzisiaj odświeżanie pamięci, zaserwowałam sobie omlet identyczny, jaki robiła mi babcia, tam, w ciepłym kraju. Dla mnie esencja Arabii, jeśli chcecie posmakować tego kraju koniecznie wypróbujcie! lel

Omlet bananowy obłożony figą, resztką banana i polany
pastą sezamową tahini
Przepis:

~30g mąki
~Duży banan (ok.120g)
~1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
~Dwa jajka
~Tahini do dekoracji :)

Jajka, bez oddzielania ubijamy na pianę. Odkrawamy kawałek banana do dekoracji, resztę rozgniatamy widelcem w miseczce, dodajemy do jajecznej piany, miksujemy. Następnie dodajemy mąkę wymieszaną w proszkiem do pieczenia, miksujemy na jednolitą masę, Na natłuszczoną i rozgrzaną patelnię wylewamy ciasto, smażymy ok. 7 minut z każdej strony. Podajemy z figą i bananem, łyżeczką (lub więcej :P) tahini. 


27 komentarzy:

  1. Tahini jest świetne! I pasuje do wszystkiego! :) Jeśli jest smaczne, to znaczy, że opłacały się poszukiwania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też tahinj wyjadam łyżką ze słoiczka. A cudowny musi być ten kraj, gdzie mają go pod dostatkiem. Chyba wyruszę w podróż kulinarną :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam świeże figi! Zresztą tahini i omlety też;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie jadam tahini, więc żeby nie kupować w ciemno (poza tym nie miałabym do czego jej zużyć), wproszę się do Ciebie na deser, co? :) Tzn. taki deser, jak Ty jesz śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tahini i chyba do wszystkiego mi pasuje ;)
    A Twój omlet wygląda bardzo smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznaję szczerze, choć to wstyd trochę... że ja również nie jadłam :< A na takim omlecie recetury babci to musiał smakować wspaniale ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie jadłam tahini, jestem smutnym dzieckiem :'(
    Omlet genialny, duży i puszysty! No i przekonałaś mnie do kupna figi <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zjadłabym takiego omletu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To musi być pyszne, lubię pastę sezamową i zawsze mam słoiczek w szafie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też bardzo lubię tahini! Z gruszkami smakują najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O rany jaki fajny omlet:) dziś zrobię dziecku tylko nie mam tej pasty trudno:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochamy tahini :D Smakuje idealnie i do deserów jak i do surówek i zup :D Kiedyś kupowałyśmy teraz to same robimy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle trudu, ale dla tahini warto :)

    OdpowiedzUsuń
  14. gdybym lata nie jadła tahini, to bym chyba wylała pół słoika na ten omlet, a widzę, że Ty tak oszczędnie chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam omlety. Od jakis 2- 3 miesięcy zjadam je regularnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny ten omlet, dla mnie idealny na śniadanie :) A tahini jest super, pasuje do wszystkiego, nie tylko do dań "na słodko" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie podany omlecik! Smakowicie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  18. podsumowując, poszukiwania zakończyłaś sukcesem. ;)
    ale warto było, stworzyłaś cudowne śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Taki omlet mogłabym jeść codziennie na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń