czwartek, 27 sierpnia 2015

6. Porażek ciąg dalszy

Wczoraj, po niekontrolowanym ślinotoku na widok crumble w wykonaniu Ani, zapragnęłam stworzyć coś równie pięknego, albo chociaż w smaku podobnego jak ono. Cóż, było dobre, nawet bardzo, tylko crumble tego nie można nazwać :') Po dogłębszych rozmyślaniach doszłam do wniosku, iż zawinił banan. W przepisie napisane było ''1/2 banana'', ja dałam całego, bo ''był mały''. I rzeczywiście był, ale no cóż, tak to jest jak się nie słucha przepisów i żałuje się połowy banana... 

Malinowo-jabłkowe ''crumble'' z mąki gryczano-pszennej i płatków
owsianych z dodatkiem miodu
Połączenie jabłko-malina to był dobry pomysł, tym bardziej że pochodzą z babcinej działeczki :3


Cały świat ewidentnie jest w zmowie przeciwko mnie, z każdym dniem to dobitnie udowadnia. Wczorajsza noc została spędzona na przegrzebywaniu całego domu w poszukiwaniu paszportu, którego jak się okazało brakuje po moim powrocie z obozu. Cudownie. Mam nadzieję, że chociaż Wam zapowiada się ciekawy, mile spędzony dzień...

11 komentarzy:

  1. Na pewno się znajdzie i to w najmniej oczekiwanym momencie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. E tam, ja i tak z chęcią bym spróbowała, nawet jeśli uznałaś to za "porażkę". :D

    OdpowiedzUsuń
  3. E tam, pewnie się zaraz znajdzie :) nie martw się i głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  4. Eee tam, po takim śniadaniu dzień nie ma prawa być nieudany! A maliny z działeczki smakują najlepiej, przypomniałaś mi, że muszę zatroszczyć się o swoje zbiory :) Paszport znajdzie się, tylko musisz przestać go szukać, to zawsze tak działa :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie :)

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ależ pyszności! Ja zgubiłam dowód... i musiałam wyrobić nowy... znalazł się rok później w dziurze w torebce, Ale wyszło mi to na lepsze bo ładniejsze zdjęcie dałam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne! Uwielbiam tak zaczynać poranki ;)
    PS. Mogłabyś nie wstawiać ciągle u mnie swojego linka do bloga? Już Cię zaobserwowałam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie każde połączenie z malinami jest złe :( Wolałabym jabłko z cynamonem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak czasami bywa, ze życie obraca się przeciwko nam. Czasami nawet zbyt często i ciągle...
    Cóż, na zdjęciu nie wygląda źle. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Następnym razem pójdzie ci lepiej. Do trzech razy sztuka ^^
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :D Ważne, że śniadanie smakowało :D

    OdpowiedzUsuń